
Zaczęłam pisać w ogólniaku. Moja bliska wówczas koleżanka Monika była moją inspiracją. Była bardzo poetyczna i pospolita zarazem. Taka mieszanka była idealna. Miesiąc temu wróciłam do pisania. Moim tematem jest kobieta w toksycznych związkach. Zbyt miła dziewczyna, która nie wie czego pragnie. Ma zawsze jakąś wymówkę i zawsze jakiś niespełniony plan. Publikuję pierwszy z moich wierszy:
VI
dwa ciała złączone w uścisku ciszy
na kanapie leniwej z czarnej skóry
wygrzewają się w stucznym świetle lampy
Jest dobrze. Jest domowo. Jest wino.
intruz czarnych myśli zapuszcza się w mózg dziewczyny
do uszu dochodzi głos rozsądku
zagłuszany co kawałek wrzeniem krwi w żyłach
Nie jest dobrze. Jest obco. Szklanka pusta
VI
dos cuerpos que se juntan en el abrazo del alma
en el sofà de cuero negro
se calientan por la luz artificial de una lámpara
Está bien. Ambiente de casa. Hay vino
los pensamientos intrusos oscuros penetran el cerebro de la chica
la voz de la razón que le llega hasta las orejas
acallada por la sangre en las venas
No está bien. Todo extraña. Un vaso vacío.


Czuję dużą więź z
Czuję dużą więź z Tobą, przeczytawszy praktycznie wszystko, co zamieściłaś; wiersze przypominające mi moje "szufladowe" (W Twoich widać ewaluację kobiety), zdrowe i świeże spojrzenie ES-PL<->PL-ES, zamiłowanie dla sztuki oraz- ewidentnie- języka... tylko chyba nie do hiszpańskiego, gdyż jeżeli swym Uczniom lub Pracodawcom przekazujesz materiał, w którym to występuje słowo "vaso" pisane przez "b"- przepraszam ale JAK TAK W OGÓLE MOŻNA?????????? TUPET?????
A tak poza tym- byłabym bardzo szczęśliwa jeśli otrzymałabym jakąś od Ciebie odpowiedź. Sądzę, iż miałybyśmy o czym pogadać! :)
Patra
Enviar un comentario nuevo