Skip to main content

Co z tym polskim?!

Posted in

Od czterech miesięcy non-stop mam do czynienia z językiem polskim. Posługuję się nim codziennie i prawie przez całą dobę. Słyszę go na ulicy i w mediach. To jest bardzo miłe doświadczenie, ponieważ zazwyczaj nie mam takiej możliwości. Muszę jednak przyznać, że ostatnio słuchanie polskiego stało się nie tyle humorystyczne, co irytujące. Czasami nawet bardzo się złoszczę i zwracam uwagę, gdyż niektórych błędów językowych moje polonistyczne ucho nie potrafi znieść ze spokojem stoika ☺

Zacznę od uwagi ogólnej, a mianowicie od kultury języka polskiego w mediach. Po powrocie z zagranicy mam wrażenie, że umiejętność poprawnego mówienia nie została opanowana przez większość dziennikarzy w prawie wszystkich stacjach telewizyjnych. Można to podsumować stwierdzeniem, iż mają oni poważne problemy z odpowiednią konstrukcją zdania złożonego, nie mówiąc już o przekazaniu jednorodnego komunikatu słuchaczowi. Drażniące są nieustanne dygresje i wchodzenie w słowo. Zanim dziennikarz zada pytanie usiłuje zrobić wstęp, podczas którego ma zamiar popisać się swoją erudycją oraz znajomością tematu (na ogół wychodzi to bardzo słabo, gdyż tylko powtarzają obiegowe opinie, co nie wnosi niczego wartościowego do dyskusji). Zdarza się również, że dziennikarz plącze sią tak bardzo, że koniec końców gubi wątek, czym wprowadza w zażenowanie nie tylko swojego rozmówcę, ale też co wrażliwszego na kulturę wypowiedzi widza. Ja się czasami wstydzę jak słucham ludzi z telewizji, bo przecież nie można kaleczyć do tego stopnia własnego języka, zwłaszcza jeśli wykonuje się zawód związany ze słowem i komunikowaniem się z innymi.

Media są nie tylko opiniotwórcze, ale również tworzą wzorce kulturowe, w tym tendencje w języku. Nie dziwi mnie fakt, że po obejrzeniu czegokolwiek w telewizji przeciętny Kowalski przyswaja niepoprawne zwroty, formy gramatyczne, tok mówienia, kalki z innych języków oraz dziwaczne słowotwórstwo.

Kilka przykładów z życia wziętych ☺

- dzięki temu zdobycie przez pararazzich zdjęcia ze ślubu będzie graniczyć z niemożliwością (portal TVN24) ZAMIAST graniczyć z cudem
- zrobić przyjemność zamiast sprawić przyjemność
- wpadłem do szału (☺) zamiast wpadłem w szał
- skrzydełko z kurczaka zamiast skrzydełko kurczaka (przecież nie mówimy ręka z człowieka, prawda? )
- nie ma słów zamiast brak słów
- nikomu więcej nie zawracam w głowie zamiast zawracam głowy
- głowa do przodu (albo pierś do przodu, albo głowa do góry)
- zrobić sukces w tym kraju zamiast odnieść sukces
- z angielskiego mieć fun zamiast dobrze się bawić
- z angielskiego dać promesę zamiast obiecać
- skoczyliśmy sobie w ramiona zamiast wpadliśmy sobie w ramiona
- czasami niespodzianki są rzeczą zaskakującą (bez komentarza ☺)
- mieszkania są opłakane zamiast mieszkania są w opłakanym stanie
- sprawdzi się to w każdej okazji zamiast sytuacji
- wtedy zaczyna się być dramat (bez być)
- proszę podnieść rękę do góry (patrz: cofnij się do tyłu)
- wszystkie chwyty są dobre zamiast dozwolone
- skupiali bardzo dużo uwagi na siebie zamiast całą uwagę na sobie
- dojdziesz daleko zamiast zajdziesz daleko
- stawiać czoła konsekwencjom (stawiamy czoła problemowi)
- gryźć się w języki zamiast ugryźć się w język
- odklejony od rzeczywistości zamiast oderwany
- dojdzie do przekonania zamiast do wniosku
- komplet informacji zamiast garść informacji
- szkoda mi ją zamiast jej
- igraszki z diabłem zamiast igrać z ogniem
- prawda musi wyjść na wierzch zamiast na jaw

Łatwo zauważyć, iż są to przede wszystkim błędy składniowe, leksykalne i frazeologiczne. Te pierwsze to zazwyczaj niepoprawne skróty i zbędne zapożyczenia składniowe oraz zły szyk zdania. Druga grupa to neosematyzacja oraz mylenie znaczeń wyrazów podobnych brzmieniowo albo morfologicznie. Ostatnie błędy wiążą się przede wszystkim ze zmianą formy frazelogizmów na skutek wymiany lub redukcji oraz ich użycie w niewłaściwym kontekście.

Poza tym, poważnym problemem jest brak jasności w przekazywanym komunikacie. Po prostu nie wiadomo o co chodzi. Zobaczcie następujące zdanie wypowiedziane przez Prokuratora Generalnego RP: ''Przedwcześnie doszło do wejścia osoby w nieprzewidzianym do tego trybie do prosektorium''. Można, oczywiście po głębszej analizie, zrozumieć ''co poeta miał na myśli'', ale jest to tak absurdalne zdanie, że nie tylko wprowdza słuchacza w osłupienie, ale również w błąd lub zupełnie zbija go z tropu. Zresztą politykom zazwyczaj o to chodzi.

Nie jestem Alfa i Omega. Na pewno w tekście zdarzyły mi się językowe wpadki, choć mam nadzieję, że mój polski jest wam miły. Zapraszam do komentowania ☺

Enviar un comentario nuevo

  • Las direcciones de las páginas web y las de correo se convierten en enlaces automáticamente.
  • Etiquetas HTML permitidas: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Saltos automáticos de líneas y de párrafos.

Más información sobre opciones de formato

CAPTCHA
Esta pregunta se hace para comprobar que es usted una persona real e impedir el envío automatizado de mensajes basura.
CAPTCHA de imagen