II
Między jedną, drugą, trzecią i czwartą ścianą
Toczę się po parkiecie jak piłeczka
To w prawo, to w lewo, w tył, ale nigdy do przodu
Kieruje mną jego dłoń, tembr głosu i spojrzenie.
Odbijam się w nim wyraźnie
Tu są moje włoski a tam moje piersi
Oglądam się jego oczami.
w zimnej pościeli
nie jestem sobą, jestem tym czym on chce bym była
na chwilę.