
Jutro będę w kinie. Czekajcie na recenzję. Już mam wiele przemyśleń, ale powstrzymam się na razie :)

Jutro będę w kinie. Czekajcie na recenzję. Już mam wiele przemyśleń, ale powstrzymam się na razie :)

Od czterech miesięcy non-stop mam do czynienia z językiem polskim. Posługuję się nim codziennie i prawie przez całą dobę. Słyszę go na ulicy i w mediach. To jest bardzo miłe doświadczenie, ponieważ zazwyczaj nie mam takiej możliwości. Muszę jednak przyznać, że ostatnio słuchanie polskiego stało się nie tyle humorystyczne, co irytujące. Czasami nawet bardzo się złoszczę i zwracam uwagę, gdyż niektórych błędów językowych moje polonistyczne ucho nie potrafi znieść ze spokojem stoika ☺

Film Marka Koterskiego powstał w 2006 roku, ale dopiero dwa tygodnie temu miałam okazję go obejrzeć. W zaciszu domowego ogniska, oczywiście. Zdecydowanie należy go oglądać w intymności własnego pokoju, gdyż temat jest bardzo ważki i skupienie się jest niezbędne, zwłaszcza iż w tym filmie każde wypowiedziane słowo ma swoje znaczenie, więc nic nie powinno umknąć uwadze widza.

Jak można przedstawić wojnę, aby nie było to ani patetyczne, ani płytkie a prawdziwe? Najlepiej pokazać to poprzez historię jednostki, którą można traktować jako opowieść o całym pokoleniu naznaczonym konfliktem, w tym przypadku, czeczeńsko-rosyjskim.
Adaptacja dramatu J.Andrzejewskiego w reżyserii M. Bogajewskiej urzekła mnie. Mistycyzm i wielka metafora. Pięknym pomysłem był ołtarz, na którym znajdowali się aktorzy bez ruchu, zaklęci. Odżywali w momecie wezwania ich do krucjaty przez Spowiednika. Rozpoczyna się zdejmowanie masek.

Po przedstawieniu czułam niedosyt. Zupełnie tak samo jak po ''Zszywaniu''. Kiedy Maćkowiak dochodzi do granic i widać jak choroba psychiczna wypala Niżyńskiego to najlepsze momenty monodramu. Powinno być takich chwil więcej. Takich totalnych wejść w skórę obłąkanego artysty. No ale może to już by było za wiele dla aktora.

To było największe zaskoczenie. Wogóle nie myślałam, że to przedstawienie będzie tak wyglądało. Zrywałam boki. Na szczęście nie umknęło mi to, co artysta miał na myśli :-)

Od prawie miesiąca w reperturze Teatru Jaracza można zobaczyć sztukę angielskiego dramatopisarza Simona Blocka o tytule Survival. Spektakl wyreżyserowała łódzka reżyserka oraz scenarzystka filmowa i telewizyjna Basia Sass.
El idioma polaco se escribe con el alfabeto latino, con gran uso de dígrafos y signos diacríticos. El alfabeto polaco tiene 32 caracteres; 9 son vocálicos y 23 son consonánticos. Veamos ahora un poco sobre la longitud de la vocal en idioma polaco.
W Polsce moda na j.hiszpański trwa stosunkowo od niedawna. W j. polskim mamy nieliczne słówka pochodzące z j.hiszp. Są to np: moskitiera, pepitka, bandera, rumba, corrida, torreador, marihuana, aligator, embargo, kanion, czy sjesta. Szkoły otwierają nowe grupy nauki hiszpańskiego a polskie firmy nawiązują kontakty handlowe z Hiszpanią. Moda na hiszpańszczyznę najbardziej szerzy się w polskiej popkulturze i temu wątkowi poświęcę uwagę w moim króciutkim eseju.